Okiem rodzica

Jak lekceważyć drugiego człowieka? – #1 lekcja wychowania

Odkąd jestem mamą przedszkolaka, a więc człowieka, który samodzielnie myśli i potrafi już wyciągać wnioski z zachowań innych ludzi, bardziej zwracam uwagę na jego otoczenie. Patrząc na błędy wychowawcze innych osób, łatwiej jest dostrzec błędy, jakie sama nieświadomie popełniam.

Sytuacja z dziś:

Z przedszkola wychodzimy z Sońką (4 lata) i Zojką (1 rok) w wózku i jednocześnie z koleżanką Soni – Anią* wraz z jej babcią. Przez chwilę idziemy wszystkie razem – dziewczynki zadowolone idąc obok siebie, podskakują. Przed nami kilka schodów i alternatywny długi podjazd dla wózków. Ja z Zojką idziemy podjazdem, Sonia idzie schodami obok Ani, którą już babcia trzyma za rękę. Sonia wie, że beze mnie nie może iść zbyt daleko, więc prosi: “poczekajcie na moją mamusię”. Cisza. Ania wygłupia się do Soni, Sonia do Ani. Sonia znów: “proszę, poczekajcie na moją mamusię”. I znów cisza. Babcia Ani ani nie odwróciła się za mną, ani nie odpowiedziała Soni, ot – szła dalej, jakby Sońka była powietrzem. Przy trzeciej bezskutecznej prośbie, zawołałam Sońkę, żeby sama na mnie zaczekała (teren wyłożony obłą kostką brukową, więc bieg z wózkiem nie należałby dla Zojki do przyjemnych). Sońka smutna, że nie mogła iść z Anią, Ania też, że Sońka została w tyle i tylko odwraca się za nią.

Czego dziś nauczyła się Ania?

Jak lekceważyć drugiego człowieka w sytuacji zwyczajnej, gdy ów drugi człowiek absolutnie na zlekceważenie nie zasłużył. Pewnie, że babcia Ani nie miała złych zamiarów i nie sądzę, żeby właśnie lekceważenia chciała nauczyć swoją wnuczkę. Może się spieszyły, może babcia nie chciała iść z obcą osobą, może xxxxx (tu wpisać cokolwiek). Bez względu na powód, zarówno Ania jak i Sonia dostały lekcję, jak łatwo i naturalnie jest lekceważyć i być lekceważonym.

___
*Ania – imię celowo zmienione

Dzieci w znakomitej większości są kopią zachowań swoich opiekunów. Niby nic odkrywczego, a jednak mam wrażenie, że niechcący w codziennych prostych sytuacjach uczymy dzieci bardzo złych nawyków. A karma wraca.

Lubisz nas czytać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.