By szczyty zdobywać! Wyprawa na Szczebel

POLEĆ PROSZĘ WPIS, JEŚLI CI SIĘ SPODOBAŁ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Słowo się rzekło – kontynuujemy realizację planu ambitnego – zdobywania szczytów z Sonią i Zoltanem. Miało być przynajmniej raz na dwa miesiące, a mamy na koncie dwa szczyty w dwa tygodnie :-)

Tym razem wybraliśmy się 60 km na południe od Krakowa, w okolice Mszany Dolnej, niecałe 20 km przed Rabką Zdrój – zdobywać szczyt Szczebel w Beskidzie Wyspowym. Wystartowaliśmy z miejscowości Glisne szlakiem zielonym (mapa – KLIK) (trasę można wydłużyć, zaczynając w miejscowości Raba Niżna mapa – KLIK). Na końcu szlaku, dwie minuty za szczytem, jest miejsce skoków z paralotnią z niesamowitą panoramą. Warto było wlec się prawie godzinę lasem pod górę – wysiłek zdecydowanie wynagrodzony.

Ogólnie trasa krótsza od naszej ostatniej – na Turbacz, jednak zdecydowanie bardziej stroma – trekingi mile widziane, wręcz pożądane (ale w adidaskach dałam radę ;-) ). Mimo wszystko szlak absolutnie do zrobienia dla takich niezaprawionych w boju jak my, z dzieckiem i psem w pakiecie. Dla zainteresowanych: na YT sporo filmów z tego miejsca ze skoków z paralotnią, np.:


POLEĆ PROSZĘ WPIS, JEŚLI CI SIĘ SPODOBAŁ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Leona

Leona

Przeważnie niezrównoważona, gdzieś w obłokach.

2 komentarze

  1. Jeszcze z dwulatkiem w plecaku Śnieżka nie stanowiła problemu. Z trzylatkiem po dwóch godzinach odmówiłem współpracy :) Korzystajcie póki się da.

Dodaj komentarz