By szczyty zdobywać! …z dzieckiem i psem ;-)

Mamy mocne postanowienie – przynajmniej raz na dwa miesiące zdobyć polski szczyt. Z racji, że nasze wędrówki uwzględniać muszą łatwą trasę (z Sonią w nosidle) oraz możliwość wprowadzania psów, zaczęliśmy od dość prostego – zielonego szlaku z Nowego Targu na Turbacz. Wszystkie szlaki na Turbacz znajdziecie TUTAJ.

Droga na Turbacz, wraz z postojem na posiłek Sonii i chwilę spaceru na własnych nogach, zajął nam 2:20. Droga powrotna, bez postojów – 1:45. Na szczycie w schronisku obfite menu oraz możliwość noclegu, cennik TUTAJ.

Generalnie szlak ten jest naprawdę prosty do przejścia, nawet dla takich słabeuszy jak my. Minusem jednak są kiepskie widoki po drodze – kilka polan po drodze, gdzie widoki były zacne, poza tym ciągle las. Jeśli mielibyśmy więcej czasu, wybralibyśmy dłuższy, jednak bardziej widokowy szlak.

Znacie ciekawe szlaki, które moglibyśmy zdobywać? Kilka szlaków pod kątem psa znaleźliśmy na www.psieszlaki.pl, jednak nie wiemy, jak łatwe są do pokonania, uwzględniając Sonię w nosidle. A może coś poza tymi szlakami przychodzi Wam na myśl? Z góry dzięki ;-)

Podobał Ci się ten wpis? Polub, skomentuj, udostępnij - pokaż, że to co robimy, ma sens nie tylko dla nas ;)
Sponsorem akcji Aktywni Rodzice jest producent wózków dziecięcych marki X-Lander. Zgodnie z zasadami współpracy sponsor nie ingeruje w treść wpisów - przedstawiają one niezależne zdanie Odjechanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. np. Lubon Wielki, Szczebel (od str. przeleczy),Ćwilin, Maciejowa..ojjj..pelno tego!! sama ze swoja Emila chodzilam (bez psa, ale Wasz psiak tez bedzie zadowolony)-najpierw ona w siodle, teraz sama wiec szlaki z dzieckiem przetarte i polecam:)

    1. Zadowolony na pewno ;-) Niestety nie wszędzie można wchodzić z psami, dlatego jego też musimy uwzględniać przy wyborze trasy. W każdym razie dzięki, na pewno przejrzymy Twoje propozycje :-)

  2. za wyjątkiem parków narodowych i rezerwatów przyrody wejście na szlak jest dozwolone z psem (na smyczy) i szczerze powiem że za wyjątkiem parków narodowych nie widziałam zakazu wejścia z psem, prawda jest też taka że temat mnie nie dotyczy więc może nie zwróciłam na to uwagi

  3. Nam bliższe (i sercu i pod względem odległości) są Karkonosze. Świetna trasa (nawet dla wózków dziecięcych) jest np. z Karpacza do schroniska Nad Łomniczką. Dłuższa (ale też pokonana wózkiem ;) ) to trasa od świątyni Wang do Samotni (dajcie znać jak chcecie szczegóły – podeślę Wam link do tekstu na naszym blogu – nie będę tu robić spamu :) ) Inne to np. ze Świeradowa na Stóg Izerski. Można wejść łatwą trasą. A dla leniwych – wjazd kolejką gondolową na szczyt i zejście do Świeradowa.

    1. :) np taka “mało znana” miejscowość Wisła… oraz Ustroń, a z nich tyle możliwości… Bardzo oblegana Czantoria ale szlaki w bok od niej już nie takie straszne. Więszość ludzi wyjeżdza kolejką i na tym się kończy. Szlaki w mojej miejscowości na Szyndzielnie i dalej na Klimczok lub Błatnią bardzo łagodne. Ze Szczyrku też masa szlaków, całkiem malowniczych (niestety kornik zdemolował większość stoków i zrobiło się tam jak na płoninach). Np na Skrzyczne lekka wyrypa (zawsze można kolejką) ale potem szlaki łagodne w każdą stronę.

    2. o i jeszcze beskid sądecki jest super, a niski niesamowity (ale to raczej bez dziecka bo tam takie zadupia czasami, że jak się spotka 5 osób na dzień to max).

  4. Polecam Beskid Żywiecki. Z Krk blisko. Szczególnie trasy z Rycerki Górnej (na końcu drogi jest parking) na Przegibek – trasa łatwa i krótka, bądź Wielką Raczę – trasa dłuższa ale tez super. Jeszcze lepiej wyjść na Wielką Raczę dojść na Przegibek i zejść do auta :) Trasa długa ale piękna! Kolejne propozycje to z Żabnicy na Rysiankę, Halę Lipowską…. Ogólnie to są rodzinne tereny J. więc jak potrzebujecie jakiś szczegółowych informacji to chętnie pomożemy.