POLEĆ PROSZĘ WPIS, JEŚLI CI SIĘ SPODOBAŁ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Nasz jeden z najbardziej ekstremalnych wypadów – Włochy: skok na bungee – to jednak nie tylko sam skok. Całkiem przypadkiem, chcąc zobaczyć kościół San Martino na szczycie wzgórza, jechaliśmy drogą iście diabelską – do tego dwukierunkową, mimo że czasem ledwie mieścił się tam nasz maleńki Fiat 500! Żadne słowa nie zobrazują tego lepiej niż film, zatem oglądajcie! (UWAGA! Film wyłącznie dla tych o mocnych nerwach ;-) )


POLEĆ PROSZĘ WPIS, JEŚLI CI SIĘ SPODOBAŁ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Leona

Leona

Przeważnie niezrównoważona, gdzieś w obłokach.

4 komentarze

  1. Wow! Chce tam ! Uwielbiam takie drogi kiedy nie wiadomo co za zakrętem ;)

    1. Ta droga jest jeszcze w miarę spokojna ;-) W okolicy była kolejna droga, której asfalt przy skarpie się kruszył, bo skarpa się osuwała… Może mamy film z tej drogi, to też opublikujemy :-)

Dodaj komentarz