Aktywni rodzice

X-Lander X-Run na nieodśnieżonych drogach (foto+video)

O tym, dlaczego warto zainwestować w X-Lander X-Run pisałam TUTAJ. Jednakże były to przemyślenia letnie, kiedy to do prowadzenia wózka nie dochodziły problemy, takie jak mróz, śnieg i lód. Dziś skupię się wyłącznie na prowadzeniu wózka po nieodśnieżonych i niczym nieposypanych (!) chodnikach, gdzie śnieg często stał się zbitym lodem.

Najlepszym dla mnie miejscem do spacerów jest “ślepa” droga prowadząca do biurowców. Uczęszczana jest przez pracowników biurowych dwa razy dziennie – dojeżdżając do pracy i wracając do domu. Tym samym ruch samochodowy, poza godzinami dojazdów, jest niemal zerowy. Ponadto jest tu sporo spacerowiczów – z psami, wózkami, gdyż jest tu wyjątkowo spokojnie i nie “krakowsko”. Można tu odetchnąć świeżym* powietrzem (*świeżym – w porównaniu do pozostałej części Krakowa), dlatego chętnie tę drogę obieram. Minusem jest jedynie nieodśnieżony chodnik, który tak naprawdę nikogo nie interesuje. Spacerują tu z Sonią dość często i równie często mijam inne wózki. Widzę, jak (przeważnie) matki męczą się z podnoszeniem wózka, jak malutkie koła wózków zapadają się i jak ciężko czasem jest tym biednym matkom przejść na drugą stronę, gdyż powstałe zaspy z odśnieżenia ulicy, zostają przy krawężnikach, także w miejscu przejść dla pieszych.

Szczerze – poza faktem, że wózkiem bardziej zarzuca (Sonii to i tak nie przeszkadza, gdyż spacerówka zawieszona jest na stelażu – jak hamak, co znacząco niweluje jakiekolwiek wstrząsy), nie odczuwam konieczności wkładania jakiejkolwiek energii w prowadzenie wózka. Krótko mówiąc – wózek prowadzi się tak samo po nieodśnieżonych drogach, jak i po zwykłym “letnim” chodniku.

Lekkość w prowadzeniu wózka ocenić możecie sami na podstawie poniższego filmiku. Zwróćcie uwagę na moment, gdy puszczam wózek, lekko go popychając – wózek nadal jedzie, nie zbacza, nie staje na śniegu. Po prostu jedzie dalej. Zaś wszystko, co napisałam, potwierdza śpiąca Sońka ;-)

Sponsorem akcji Aktywni Rodzice jest producent wózków dziecięcych marki X-Lander. Zgodnie z zasadami współpracy sponsor nie ingeruje w treść wpisów - przedstawiają one niezależne zdanie Odjechanych.
Lubisz nas czytać?

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *