Nasze podróże

Zakręt śmierci

Szklarska Poręba, do której wybraliśmy się przy okazji spędzonego weekendu w Karkonoszach, ma mnóstwo – mniej bądź bardziej znanych atrakcji turystycznych. Jednak jedna z nich – Zakręt śmierci, ze względu na wielopoziomowość opowieści i historii, przykuwa szczególnie moją uwagę, stąd osobny wpis.

1. Piękno
Zakręt śmierci liczy 440 m długości i kąt blisko 360° (swoją drogą nie rozumiem, dlaczego większość serwisów podaje wartość 180°, wystarczy spojrzeń na zdjęcia, gdzie zakręt prawie zatacza pełne koło). Panorama, rozciągająca się wzdłuż całego zakrętu, jest iście obłędna. Pomimo porośniętych poniżej drzew, widać Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską. Żadne zdjęcia tego piękna nie oddają. To po prostu trzeba samemu zobaczyć.
Poniżej zdjęcia kolejno z www.domnadpotokiem.pl i www.apartament-szklarska.com.


2. Niebezpieczeństwo
Nie trudno się domyśleć, że miejsce to przyczyniło się do śmierci wielu osób. Nie znalazłam rzetelnych informacji o ilości osób, które tutaj zginęły, jednak szukając ich, trafiłam na multum artykułów opisujących kolejne, drastyczne wydarzenia z Zakrętu śmierci. Wystarczy chwila nieuwagi, zbyt wysoka prędkość pojazdu i fatalny finał niemal pewny. Do wypadków przyczyniają się także nierozsądni turyści, którzy chcąc na chwilę wysiąść z samochodu i “tylko” zrobić zdjęcie z zakrętu, zatrzymują się właśnie na samym zakręcie.

3. Historia
Gdy tereny karkonoskie zajmowali Niemcy, Adolf Hitler rozporządził budowę zakrętu, znanego w okresie wojennym jako Złoty Widok. Cel przedsięwzięcia był prosty – szybszy i prostszy transport wojsk niemieckich, zaś w razie skorzystania z drogi przez wojska radzieckie – wysadzenie jej w powietrze. Po 1945 roku drogę przejeżdżali radzieccy żołnierze, z tragicznym dla nich zakończeniem – kilka ciężarówek spadło w przepaść. Różne źródła donoszą, że przyczyną była mgła bądź pijani kierowcy ciężarówek. Wtedy też przemianowano zakręt ze Złotego Widoku na Zakręt Śmierci. Hitler byłby dumny.
Ciekawą anegdotę z tego miejsca opowiadają mieszkańcy Szklarskiej Poręby. W latach ’60 pewien śmiałek przejechał motocyklem po murze okalającym zakręt. Tym razem historia ma happy end – obeszło się bez ofiar.


Zdjęcia pochodzą kolejno z serwisów: www.szklarskaporeba.pl i www.wikipedia.pl.

4. Pieniądze
Dlaczego droga jest ciągle przejezdna?? – tam gdzie nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o… pieniądze. Wiele różnych maści władz podejmowało obrady na temat zamknięcia drogi dla samochodów i zrobienie z niej deptaka. Wiązałoby się to z budową drogi w Karkonoskim Parku Narodowym, który jest objęty ochroną programu Natura 2000. W tym przypadku, aby pomysł zbudowania drogi uskutecznić, należy wykazać, jakim złem jest zakręt śmierci, a jakim złem będzie ingerencja w grunty chronione. Tryliony okrutnie drogich papierków i jeszcze droższych podpisów – koniec końców obstawiam, że nikt się nie podejmuje tego przedsięwzięcia, bo widać tu niemałe koszty. A turyści powinni czytać uważniej znaki o niebezpieczeństwie czyhającym na zakręcie.

Lubisz nas czytać?

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *

  1. Witam Leona. Wszystko pięknie ładnie ale z tymi 360 stopniami to poszłaś po bandzie. Jeśli zawracamy to zmieniamy kierunek o 180 stopni – czyli tak jak na “zakręcie śmierci”. Jeśli byłoby to 360 stopni docelowo jechalibyśmy w tą samą stronę co do tej pory wykonując po drodze “pętelkę”. Pozdrawiam

    1. Jeśli bierzemy pod uwagę wyłącznie jeden zakręt – tak, ma on 180 stopni i zmieniamy kierunek. Nazwa zakrętu śmierci odnosi się zapewne do tego odcinka i sam ten łuk mierzy 440m. Patrząc jednak na całą drogę widoczną na zdjęciach – zatacza prawie pełne koło, więc bliżej jest 360 niż 180 stopniom. Mój błąd – skróciłam tę drogę do długości samego zakrętu śmierci.