Aktywni rodzice Podróże Poradnik

Apteczka dla niemowlaka na wakacje

Wybierając się gdziekolwiek z maluchem na wakacje, warto zatroszczyć się o podręczną dla niego apteczkę.

Zapotrzebowanie robimy dla naszego 3-miesięcznego szkraba, jednak większość z tych rzeczy przyda się także większym dzieciom:

  • Paracetamol bądź ibuprofen dla dzieci – coś przeciwgorączkowego,
  • Espumisan – krople doustne przeciw wzdęciom,
  • Wapno w syropie dla niemowląt – zalecane przy alergicznym działaniu pokarmu i kosmetyków, a także przy przeziębieniu,
  • Gastrolit – środek przeciw odwodnieniu w przypadku biegunki,
  • Sudocrem – krem na odparzenia,
  • Linomag – krem na zmiany skórne, podrażnienia,
  • Bobodent – żel na ząbkowanie,
  • Citronella – plastry lub opaski na bazie olejku, odstraszające komary i kleszcze,
  • Fenistil – żel na ukąszenia komarów*
  • Mustela/Pharmaceris – krem przeciwsłoneczny z wysokim filtrem,
  • Panthenol Forte Baby – spray przyśpieszający regenerację skóry podrażnionej lub poparzonej (także słońcem)*
  • Sól morska – spray na przeczyszczenie noska,
  • Apsirator lub katarek – sprzęt do odciągania wydzieliny z nosa,
  • Sól fizjologiczna – na wszelki wypadek*,
  • Termometr – najlepiej elektroniczny,
  • Octenisept – środek odkażający,
  • Gaziki, bandaż*, plastry.

O czymś zapomnieliśmy? – dopisujcie koniecznie, abyśmy do piątku, czyli do dnia wyjazdu do Walencji, mieli komplet. Z góry dzięki! :-)

* dopisane po publikacji, dzięki Wam.

Sponsorem akcji Aktywni Rodzice jest producent wózków dziecięcych marki X-Lander. Zgodnie z zasadami współpracy sponsor nie ingeruje w treść wpisów - przedstawiają one niezależne zdanie Odjechanych.
Lubisz nas czytać?

Dodaj komentarz

Adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *

  1. Dicoflor na florę bakteryjną, pediatra radziła nam podawać kilka dni wcześniej, na wszelki wypadek. Wiadomo zmiana wody i inne czynniki mogą sprzyjać akcjom jelitowym u dzieci. Otinum krople do uszu warto mieć. Ale to na receptę i też pediatra nam zaleciła.

    1. Młoda jest tylko na piersi, więc wierzymy, że Dicoflor jest jej całkowicie zbędny. A Otinum stosuje się chyba przy rzadko występujących u niemowląt schorzeniach – aż tak apteczki zaopatrywać nie będziemy. Mimo wszystko dzięki :-)

      1. Martyna, Ty łykaj. Może być Dicoflor (choć ma ubogi skład, bo tylko jeden szczep, ale za to działający). Niestety z jogurtów bakterie probiotyczne nie przechodzą do pokarmu – te które jogurty zawierają słabo adhezują w jelicie więc i do krwi nie przechodzą, a przeciwciał (nie bakterii) małej z mleczka przekazujesz coraz mniej – choć to się powinno dostosowywać akurat w miarę potrzeb (fajny ten nasz organizm). Generalnie chodzi o to, żeby uszczelnić jelita, przez przylepienie do nich dobrych bakterii, co nie do puści, żeby złe się dopadły, a Tobie nie zaszkodzi. Bo szczerze powiedziawszy nie ma nic gorszego niż jelitówka u malutkiego dziecka. Także zabierzcie dobry probiotyk ze sobą (dobry to znaczy mający dobre bakterie, które się przyczepią – najbardziej wskazane Lacidobactilus rhamnosus GG i Bifidobacterium lactis (Bb-12), przydadzą się jeszcze jakieś drożdżaki dla uzupełnienia).
        My przetestowaliśmy multum probiotyków i dużo lepsze niż Dicoflor są np. Acidolaci(enterolacidolac), a sama polecam również Trilac Plus, niezły jest też Multilac (a nie drogi) tylko te 9 szczepów jest bujdą, bo “przyjmują” się ledwie 4 czy 5, a reszta napchana na siłe (np. L. casei i jemu podobne przelatują przez układ pokarmowy praktycznie nie ruszone), a ceny tych ostatnich nie są jak na działające probiotyki takie złe – jak dobrze trafisz za 10 kapsułek dasz poniżej 10zł (Dicoflor dla porównania ok 16-17).

        1. Wiola skąd Ty masz taką wiedzę? ;-) Czyli faktycznie probiotyki mam brać na zaś? A w przypadku ewentualnej biegunki u małej – też jej podawać?

          1. Jaśko ma atopowe zapalenie skóry, alergie pokarmowe i inne takie atrakcje, więc przez te kilka lat chcąc – nie chcąc wiedzy nabrałam. Do tego jeszcze teraz pracuje w firmie farmaceutycznej, więc mnie wyszkolili. Teraz nawet piszę zestawienie probiotyków dla mojej grupy AZSowej, więc i publikacji naukowych sporo przerobiłam.
            A probiotyki dobrze dla Ciebie było by brać tak ze 3-5 dni do przodu – żeby uszczelnić Twój przewód pokarmowy, bo tak bardzo uproszczając jak te złe bakterie się dopadną to toksyny do krwi przechodzą, a pokarm właśnie w krwi się tworzy (a oprócz tego w głowie ;) ) i niestety to wszystko przechodzi do małego osseska. Idealnie było by jakbyś i Ty, i mała brała, ale jak nie ma jakiś strasznych problemów z brzuszkiem, to ja nie jestem za tym, żeby faszerować maleństwo chemią.
            Ogólnie probiotyki są całkiem fajnym wynalazkiem. Warto podawać je np jak będziesz Soni za chwilę dietę rozszerzać, szczególnie jak będziesz gluten wprowadzać.
            Teraz to w ogóle jest luksus, bo dla takich maluchów są probiotyki w saszetkach do rozpuszczania i w kroplach, ja to się jeszcze z kapsułami męczyłam, tylko tyle, że krople drogie (ok 30zł za 5ml czyli dawkę na 7-10dni) ale można i tańsze, a dobre dorwać (zamiast Dicofloru za ok 35zł jest Floractin za 13-18zł, a skład i dawkowanie identyczne).
            Abstrahując od problemów brzuszkowych, to probiotyki dobre są też na odporność (tylko nie L. casei defensis, bo generalnie to takiego szczepu nie ma ;) ) i powiem szczerze, że na Jaśku widziałam wyraźną poprawę w okresach jesienno-zimowo-wiosennych, kiedy probiotyki brał i niezbyt fajne skutki nie brania takowych.
            Także ja jak najbardziej polecam i nie tylko dlatego, że mam teraz z tego hajs, bo jak nie miałam, to też polecałam. Ściem tu nie ma, działają, tylko trzeba wiedzieć, co kupić, bo są probiotyki i “probiotyki”. A najlepiej w ogóle to kupować symbiotyki.

      2. Zapalenie ucha, które zdarza się dość często nad morzem o zwykłego zawiania nie nazwałabym rzadko występującym schorzeniem:)
        A nie lepiej spytać pediatry co zabrać? My spytaliśmy i listę ok. 7-8 rzeczy, które warto zabrać.

        1. Kurcze, poczytałam o probiotykach i biegunkach i faktycznie macie rację – warto się w nie zaopatrzyć. A odnośnie zapalenia – myślałam, że problem gęsto dotyczy dzieci – owszem, ale w wieku, gdy same wchodzą do wody i mocząc uszy – przewiewa je.

  2. Ostatnio Pani w aptece poradziła mi nalewkę arnikową na ukąszenia komarów -koszt 5-6zł i u nas sprawdza się lepiej, bo Fenistil Filip ściera w sekundę a tej nalewki kropla na wacik i przyłożyć -ulga natychmiastowa a i obrzęk u Filipa znacznie się zmniejsza :)

  3. Dorzucilabym jeszcze zwykla sol fizjologiczna. Jak bylismy na wakacjach, mlodemu zaczelo lzawic oko..i, o ile w Hiszpanii zapewne beda wiedzieli o co Wam chodzi, tak na Malediwach niestety nie bardzo- zamiast tego chcieli nam dac srodek na “suche oczy”…i nie mielismy czym przemywac… (A tez dokladnie skompletowalam apteczke..niestety, jak widac, niewystarczajaco dokladnie)
    Juz bylo to wspomniane ale:
    -gastrolitu nie uzywalismy choc pewnie tez jest dobry, u nas swietnie sprawdzil sie orsalit
    -jesli chodzi o odstraszacze komarow, dla takiego malego dziecka chyba najlepsza forma beda plasterki do przyklejenia na ciuszki albo do wozka…wiekszosc srodkow zalecana jest dopiero od 3. roku zycia..ja znalazlam od 2ego…i teraz wychodzac Kacpra smaruje a Majce przyklejam plasterki…

    1. Sól weźmiemy – faktycznie może się przydać;
      gastrolit – orsalit raczej podobne, ale dopytam, co skuteczniejsze;
      plastry, ewentualnie opaski odstraszające komary – tak, właśnie citronella jest składową wielu takich odstraszaczy – poprawię swą myśl we wpisie :-). Racja – chyba nie ma żadnego środka dla takich maluszków.

      1. O środek na komary, taki do smarowania można by podpytać ewentualnie pediatrę, bo generalnie to jest dość mocna chemia, a dwa to przepisy nie pozwalają na rejestrowanie tego do przeznaczenia dla dzieci młodszych niż te 2-3 lata. )
        A Fenistil dobry jest też dobry na wszelkie pokrzywki alergiczne -przeciwświądowo.

  4. Dla dziecka mam wszystko. Sobie też muszę pakować paczkę na wszelki wypadek. Zawsze miałam kłopoty z pęcherzem na wakacjach, koleżanka poleciła mi żuracin uro, zobaczymy jak będzie