Kuchnia

Tort czekoladowo – orzechowy

Z okazji siostry 30-lecia zaszalałam i upiekłam tort. O! Nie byle jaki! Z jednego przepisu nie trzymając się wytycznych, posiłkować się musiałam drugim przepisem.

Przepis podstawowy to tort Gianduia z Kwestii Smaku. Jedyne co zmieniłam, to zastąpiłam orzechy laskowe orzechami nerkowca, zaś z braku siły o 23:00 do udekorowania użyłam tylko kakao do posypania tortu, zamiast ozdabiać go wiórkami czekolady i zmielonymi orzechami. W przepisie podane były alternatywy w kwestii śmietany i gruszek. Ja wykorzystałam śmietanę 30% i domowe powidła gruszkowe.

Problem pojawił się, gdy tort nie wyrósł, jak powinien… Nie stworzyłam zakalca (!), jednak grubość placka pozostawiała wiele do życzenia. Zamiast zrobić z niego trzy warstwy, postanowiłam go jedynie przepołowić, zaś w ramach braku trzeciej warstwy tortowej (dwupoziomowy to nie tort…), upiekłam jeszcze jeden “spód”, tym razem biszkoptowy, że niby specjalnie warstwy miały być różne. Wykorzystałam w tym celu przepis na szybki biszkopt z kotlet.tv. Błąd, jaki popełniłam z pierwszego przepisu, to zbyt szybko połączyłam pięknie ubite białka ze wspaniale ubitymi żółtkami. W rezultacie wszystko opadło na etapie mieszania.

Cztery ostatnie zdjęcia pochodzą od Justyna Pańtak Fotografia

Lubisz nas czytać?