Z wizytą w manufakturze sera: Luigi Guffanti 1876

POLEĆ PROSZĘ WPIS, JEŚLI CI SIĘ SPODOBAŁ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Spotkany przypadkowo Cesare (właściciel rodzinnej restauracji w Comabbio, o którym napiszemy niebawem) zorganizował nam wstęp do piwnic jednego z najbardziej uznanych włoskich dystrybutorów sera: Luigi Guffanti 1876.

Niemal 150 lat tradycji zamknięte pod ziemią. Niedostępne dla przeciętnego turysty. Jeden z pracowników oprowadził nas po tym magicznym miejscu, opowiadając o każdym rodzaju przechowywanego sera – zarówno o ich smaku i przeznaczeniu, jak i historii oraz sposobie “konserwacji”. W piwnicach trwa bowiem nieustanny proces opieki nad zgromadzonym dobrem: sery są myte (każdy gatunek ma swój harmonogram) lub nacierane (np. sosem pomidorowym).

Niektóre gatunki w trakcie przechowywania przez kilkanaście lat tracą nawet 10 kilogramów wody.

Mieliśmy okazję skosztowania serowych specjałów – między innymi porównaliśmy ten sam gatunek Parmezanu różnych roczników. Zrobiliśmy też spore zakupy, najlepsza zdobycz nadal czeka na wyjątkową okazję.

Jedynym miejscem w Polsce, gdzie można kupić sery Guffanti jest sieć Alma.

Gigantyczna fotoopowieść specjalnie dla Was:


POLEĆ PROSZĘ WPIS, JEŚLI CI SIĘ SPODOBAŁ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
elniño

elniño

Bezwzględny szyderca, dla którego niemożliwe nie istnieje.

Dodaj komentarz