Dlaczego korzystamy z Airbnb?

Czym jest i jak działa serwis Airbnb pisał Paweł: Rezerwacja noclegu w Airbnb. Pomijając kwestię finansową (w serwisie znajdziemy znacznie tańsze noclegi niż hotelowe) i bezpieczeństwa (łatwo można zweryfikować gospodarza, u którego chcemy nocować – o czym także Paweł pisał), jest kilka aspektów, na które warto zwrócić uwagę, jeśli ciągle zastanawiasz się, czy jest sens szukać noclegów poprzez serwis.

1. Poznajemy ludzi

W hotelu zazwyczaj jest miła obsługa, jednak nasza rozmowa ogranicza się do: gdzie znajduje się nasz pokój i jaka pogoda jest przewidywana na kolejny dzień. W prywatnych kwaterach spotykamy ludzi, którzy chętnie opowiedzą nam o sobie, o stylu życia, czy o ulubionym ich miejscu w okolicy i zaprowadzi nas tam (np. pani Maria z płn. Hiszpanii pokazała nam małą, piękną, na zboczu i uboczu plażę nudystów, z której bardzo chętnie korzystaliśmy).

2. Odkrywamy perełki

W Jeleniej Górze mieszkaliśmy na dworze z XVI wieku. Poza noclegiem w pokoju dworu, mogliśmy zwiedzić cały dwór, a także zrobić sesję zdjęciową w pięknej, prawdziwie starodawnej scenografii. Sesja nie do wglądu ;-) W Hiszpanii znaleźliśmy nocleg w hacjendzie z XVI wieku. Z racji, że właściciel dopiero zaczął wynajmować pokoje (ledwie kupił posiadłość i trochę wyremontował), cena za nocleg była śmiesznie niska. Zjawiskowe miejsce z wieżą z XIV wieku – zdecydowanie warte zobaczenia. Dodatkowo śniadanie na loggii – żyć, nie umierać.

3. Poznajemy warunki mieszkalne

U prywatnych osób nierzadko zdarza się, że wynajmujemy pokój w domu, w którym właściciel po prostu mieszka – na Kubie chyba wszystkie noclegi tak wyglądały. Co za tym idzie, mamy możliwość spróbować prawdziwej kuchni lokalsów (punkt 4), a nie tej przystosowanej do turystów hotelowych. W Walencji zaś na miesiąc rodzina zwolniła nam ogromne mieszkanie, a sami przenieśli się do rodziców, zostawiając wszystko do naszej dyspozycji.

4. Mamy możliwość skosztować lokalnej, domowej kuchni

Chyba najlepszy punkt z całej listy :-) O ile obiady przeważnie jadamy na mieście (nie lubimy być ograniczeni czasowo, bo np. z gospodarzem umówiliśmy się na obiad na 15:00), o tyle chętnie kosztujemy śniadania, jeśli gospodarz taką możliwość oferuje. Przeważnie z takich śniadań głodni nie wychodzimy :) Jednak z najciekawszych dań, jakie nam zaserwowano to langusta – na Kubie. Tym razem jednak zdecydowaliśmy się wykupić obiad u gospodarza, ponieważ był on uznanym kucharzem (na ścianie sporo dyplomów) i decyzji tej zdecydowanie nie pożałowaliśmy. Ja generalnie za owocami morza nie przepadałam, a langustą się objadałam, aż uszy się trzęsły ;)

5. Gwarancja

Serwis daje gwarancję, że jeśli cokolwiek pójdzie nie tak, nie zostawi Cię na lodzie. Przez lata podróżowania z airbnb, raptem raz nie byliśmy w stanie dogadać z się z właścicielką domu – niepoprawnie wprowadziła cennik (była jedna stała cena, bez względu na ilość gości, zaś właścicielka była pewna, że jest to cena za osobę). Fakt – była to najlepsza oferta cenowa w okolicy w bardzo fajnym standardzie. Po kilku dniach od rezerwacji, kobieta wysłała nam kwotę finalną, która bardzo rozmijała się z kwotą w serwisie. Nie byliśmy w stanie dogadać się z nią w żaden sposób, więc złożyliśmy reklamację. Airbnb anulował rezerwację, zaś nam na konto przelał dodatkowe środki, abyśmy mogli znaleźć nocleg w porównywalnym standardzie.

6. Zbieranie kasy na noclegi za polecenia

Jeśli jesteś nowym klientem airbnb – z TYM LINKIEM zarejestrujesz się w serwisie, dostając na pierwszą podróż do 100 zł. My za takie polecenie również dostajemy kasę, dzięki czemu np. za tygodniowy pobyt na Cyprze zapłaciliśmy równe 0 zł. Wy także po założeniu konta możecie polecać serwis znajomym, a wtedy Wy dostawać będziecie kasę na podróżowanie. Czy może być lepiej? :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach: