To się nazywa morsowanie!

Dokuczają Wam mrozy ostatnich dni? Mamy dla Was trochę zdjęć, które podpowiedzą Wam, jak sobie z nimi radzić.

Przy -17°C doznania morsowe są ciekawe. Po wyjściu z wody nie można stać w miejscu – nogi przymarzają do betonu :) Innym dziwnym efektem są kryształki lodu, które momentalnie tworzą się na ciele.

Ja dzisiaj bardzo ostrożnie – noworoczny półmaraton drastycznie wysuszył mi skórę. Za to Martynę musiałem namawiać na wyjście z wody. Sońka tradycyjnie – alergia na czapkę i rękawiczki.

Prawdziwe słowa uznania należą się naszym koleżankom i kolegom z klubu, którzy uczestniczyli w spływie Wisłą wpław (na odcinku około 2 kilometrów). Szacun!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach: