Powrót do formy – pierwszy etap zakończony sukcesem!

Wiele kobiet po porodzie nie jest zachwycona swoim wyglądem – ciąża robi niemałe spustoszenia i w żaden sposób nie przyczynia się do lepszego wyglądu po rozwiązaniu. Są kobiety, które bez wysiłku wracają do formy z przed ciąży (marzenie…), są takie, które dzięki dietom i ćwiczeniom osiągają zadowalającą figurę, są też niestety takie, które pomimo przybytku pociążowego w postaci kilku, kilkunastu kilogramów, zasłaniając się brakiem czasu (bo przecież mam dziecko!), nic ze sobą nie robią. O zgrozo!

Osobiście okrutnie załamana byłam swoim pociążowym wyglądem. Około 3 miesiące po porodzie, gdy już niewątpliwie wszystko wróciło na swoje miejsce, moja waga wskazywała 7kg nadwyżki. Koło lustra przechodziłam z niesmakiem…

Czwarty miesiąc po ciąży: Długie spacery lipcowe w Walencji przyczyniły się do -2kg. Piąty miesiąc po ciąży: Sierpniowe wyzwanie 100km zakończone sukcesem – stówkę zrobiłam z nadwyżką; 52km biegu i 65km marszu z Sonią w wózku. Do sportu dorzuciłam zdrowsze odżywianie się i mam sierpniowe -3kg. Do wagi przedciążowej dzielą mnie 2kg, a i tak nie zamierzam na tym poprzestawać, bo przed ciążą eSką nie byłam ;-) Poza kilogramami straciłam po kilka centymetrów w talii, brzuchu, tyłku. Szału ciągle nie ma, jednak mogę już przymierzać bieliznę przed lustrem bez odruchu wymiotnego.

Wrzesień – nowe cele, poprzeczka idzie sporo w górę. Mój plan na ten miesiąc: 100km bieg, 50km marsz, codzienne kilkuminutowe ćwiczenia poprawiające kształt tyłka i hula hop na talię – resztkami sił. Zamierzam jeszcze bardziej pilnować, co jem. Tym samym na koniec tego miesiąca ujrzę (!!! – postanowione) niższą wagę niż przedciążową.

Foto z ostatniego biegu sierpniowego od www.maratonypolskie.pl


I kilka naszych zdjęć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach:

  1. Gratuluje rewelacyjnych wynikow. Ja niestety nie moge sie pochwalic podobnymi wynikami wagowymi. U mnie w siepniu tylko 1 kg w dlo i 50km w basenie plus pilates na nogi.

    1. Dzięki :-)
      Powoli, a do przodu. Lepiej kilogram w dół niż w górę ;-) Generalnie pilnowanie diety daje świetny rezultat – minimum pięć małych, zdrowych posiłków, bez podgryzania niezdrowych rzeczy. Ćwiczenia podkreślają spadek wagi :-) Bywa, że okrutnie ciężko jest mi ze zdrowym odżywianiem się, jednak wierzę, że kiedyś stanie się to nawykiem. Póki co walczę ze słodyczami ;-)