X-Lander X-Run na wakacjach

O wszystkich cechach wózka X-Lander X-Run, istotnych dla mnie – często spacerującej z dzieckiem w wózku – pisałam tutaj. Tym razem słów kilka o tym, jak terenówka Sońki sprawdziła się w Walencji.

1. Stabilny stelaż i ogromne koła wózka po raz kolejny nas nie zawiodły. Po górzystych terenach okolic Walencji zrobiliśmy sporo kilometrów i X-Lander X-Run podjechał niemal wszędzie.

2. Amortyzacja. W Walencji przespacerowaliśmy dziesiątki, a może i nawet setki kilometrów. Przy częstych podjazdach na krawężniki, a także jadąc po “kocich łbach” Sońka czasem przebudzała się. Może nasze pacholęcie miało lżejszy sen na wakacjach, a może amortyzacja przy gondoli nie jest jednak idealna. Podobno przy spacerówce sprawdza się lepiej i dziecko faktycznie nie odczuwa jazdy po wertepach. Sprawdzimy za około 2 miesiące :-)

3. Nieskrętne koło. W Krakowie spacerując, rzadko skręcam wózkiem, wybieram trasy, gdzie głównie idę prosto. W Walencji mnóstwo wąskich krótkich uliczek wymuszały częste skręcanie wózkiem. Fakt – cały wózek jest stosunkowo lekki do unoszenia na tylnych kołach, jednak przy temperaturze powyżej 30° częste skręcanie wózkiem do przyjemnych nie należały. Idealnym rozwiązaniem byłoby blokowane skrętne przednie koło.

4. Osłony przeciwsłoneczne. Cała gondola jest świetnie zabudowana, dzięki czemu Sońka w wózku się nie opaliła. Temperatura w gondoli, przy całkowitym osłonięciu dziecka, nie wzrastała, dzięki czemu dzieciak miał czym oddychać. Ponadto siatka w budzie (opcjonalnie zasuwana) przepuszczała powietrze.


5. X-Lander na plaży. Nie jest łatwym zadaniem prowadzenie wózka piaszczystą plażą, jednak w przeciwieństwie do większości wózków – X-Landerem jest to w ogóle możliwe. Bez większych problemów dojeżdżaliśmy wózkiem do miejsca plażowania.


6. Hamulec. Nawet przy dużych nachyleniach powierzchni, zablokowany wózek nie drgnął. Nie bałam się zostawić Sońkę, aby np. zrobić obok zdjęcie.

Generalnie, pomimo pojedynczych niedogodności, wiemy, że wózek X-Lander X-Run możemy zabrać wszędzie i nigdzie nas nie zawiedzie.

Sponsorem akcji Aktywni Rodzice jest producent wózków dziecięcych marki X-Lander. Zgodnie z zasadami współpracy sponsor nie ingeruje w treść wpisów - przedstawiają one niezależne zdanie Odjechanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach:

  1. A my używamy x-landera XA!! Super wózek!! Na plazy sprawdził się rewelacyjnie, na krzywych chodnikach, w lesie również się spisał. Na poczatki zalowalam, że nie ma amortyzacji, ale bez tego daje świetnie radę . Jedyne zastrzeżenie poki co, to torba by mogla byc praktyczniejsza, bo ciezko się z niej wyciąga rzeczy i przy zamku się strzępi.

  2. A dla naszego dziecka mamy dla odmiany konkurencyjny City Mini Baby Jogger. I nie zamieniłabym go na żadne inne cudo. Doskonale wytrzymało plażę ( i to nie jedną), a przednie koło na szczęście jest skrętne, z możliwością zablokowania (ale zablokowane komplikuje sprawę poruszania – nie zawsze da się jechać tylko na wprost, wręcz powiedziałabym, że jest to awykonalne)