Wyruszamy do Walencji!

Z kilkudniowym, niezależnym od nas poślizgiem, zapakowaliśmy się właśnie do zapchanego po granice możliwości kombiaka. Czeka nas blisko 2500 km! Dwa lata temu podobną trasę pokonaliśmy ciurkiem w ciągu 24h (Paweł całą drogę sam prowadził…). Tym razem, ze względu na bezpieczeństwo i wygodę Sonii, będziemy robić znacznie dłuższe i częstsze postoje. Planujemy także dwa noclegi po drodze.

Trzymajcie za nas kciuki! Postaramy się w miarę na bieżąco relacjonować postęp z podróży! :-)

Sponsorem akcji Aktywni Rodzice jest producent wózków dziecięcych marki X-Lander. Zgodnie z zasadami współpracy sponsor nie ingeruje w treść wpisów - przedstawiają one niezależne zdanie Odjechanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach:

  1. Szerokiej drogi Odjechani!:)
    My mamy to już za sobą, 3 tygodnie temu przejechaliśmy najpierw pół Polski nad morze, a potem 2 tygodnie temu – promem do Szwecji, i samochodem resztę: Szwecja, Dania (2 noclegi), Niemcy, Holandia (nocleg w Amsterdamie), Belgia, Francja (nocleg koło Calais), prom i miejsce docelowe. To były piękne i ciężkie dni, dwójka dzieci z tyłu w samochodzie, jedno marudzące i ciągle pytające “ile jeszcze kilometrów zostało?”, a drugie baaaardzo aktywne :-). W sumie nie licząc jazdy nad morze wyszło nas to +-2000 km.

    1. Dzięki, czekamy na więcej fotek z wyprawy ;)

      Udało nam się przejechać trasę w dwa dni – wyjechaliśmy około 19.00 we wtorek i po ok. 800 km kilkugodzinny nocleg w Niemczech. Następnego dnia 1800 km, z dużą ilością przerw. Na miejscu byliśmy o 5 rano dzisiaj.

      Od 10.00 jestem w pracy ;)