Wracamy do formy – razem i osobno.

Nie ma szans, aby mając dziecko w domu, wyjść we dwoje jednocześnie ćwiczyć (zakładając, że Sonia zostaje w domu). Jednak wystarczy odrobina chęci, aby logistycznie móc ćwiczenia rozplanować. Tak – matka siedzi z młodą całymi dniami w domu i jest to dość męczące zajęcie, dodając jeszcze codzienne porządki (tymczasowa kura domowa…). Tak – ojciec codziennie pracuje po kilka godzin i bywa, że wracając do domu jest zmęczony. Dodajemy fakt nieprzesypianych normalnie nocy (sen przerywany co trzy godziny nie przyczynia się do wypoczynku) i tak oto świeżo upieczeni rodzice mają genialny argument przemawiający za brakiem czasu na ćwiczenia. Oczywiście szanujemy tych, którzy korzystają z tego argumentu. My do klasycznych kanapowców jednak nie należymy.

Dla nas Dzień Matki przypadkowo stał się okazją, aby matka przejechała rowerem 14 km po kamienistej drodze, zaś później podobny dystans ojciec pokonał asfaltowym drepcedesem. Razem usportowiliśmy dzisiaj niemal 30 kilometrów!

Plan na kolejny dzień wspólnego treningu – ojciec bierze Sonię do wózka i biega, matka w tym samym czasie pluska się w basenie. Do wakacji coraz bliżej!

Sponsorem akcji Aktywni Rodzice jest producent wózków dziecięcych marki X-Lander. Zgodnie z zasadami współpracy sponsor nie ingeruje w treść wpisów - przedstawiają one niezależne zdanie Odjechanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach: