Się działo! – podsumowanie 2013

Miniony rok był wyjątkowo szalony, obfity i krótki. Sami sobie podnieśliśmy dość wysoko poprzeczkę, zatem jeśli 2014 ma być jeszcze ciekawszy, musimy się mocno postarać.

Krótkie podsumowanie ważnych, ciekawych i przyjemnych wydarzeń z naszego odjechanego życia!

W skrócie: ciąża, pies, 6 wypraw zagranicznych, kilkanaście wyjazdów krajowych, kilkadziesiąt kąpieli morsowych, 1508 przebiegniętych kilometrów. Na etacie :)

13 stycznia: XXI finał WOŚP

Wraz z ekipą Krakowskiego Klubu Morsów Kaloryfer, jako atrakcja WOŚP, kąpaliśmy się na Rynku Głównym w Krakowie. Baseny, do których straż pożarna napuściła nam wody, pochodziły z hodowli świątecznych karpi. Jak można się domyśleć, zapach był szalenie przyjemny… Jednak radość i entuzjazm były tak ogromne, że zmysł węchu schodził na dalszy plan. Relacje (foto i video) z tego przedsięwzięcia możecie obejrzeć na stronie gazety krakowskiej, a także zamieściliśmy zdjęć kilka na blogu.

18 stycznia: Początki Odjechanych w sieci

Oboje lubimy dzielić się naszymi przeżyciami z przyjaciółmi, znajomymi. Od zawsze dużo opowiadaliśmy o tym co robiliśmy, gdzie wyjechaliśmy, ile zdjęć przywieźliśmy. Wreszcie zdecydowaliśmy się na wspólne blogowanie i opisywanie m.in. naszych podróży.

20 stycznia: Pierwsza kąpiel na Bagrach

Przez kilka wcześniejszych sezonów morsowaliśmy na Zakrzówku – Skałkach Twardowskiego. Piękne miejsce, kto widział, ten wie. Jednak w wyniku kilku zdarzeń, Kaloryfer, nasz klub morsowy, przeniósł swe “morsowisko” na Bagry. Tego dnia lód był wybitnie gruby i chłopcy ciąć go musieli piłą mechaniczną. Zdjęcia z tego dnia znajdziecie tutaj.

31 stycznia: Zaręczyny

Dzień wcześniej, w moje imieniny, Paweł pracował do późna, dlatego w ramach rekompensaty, umówiliśmy się na “randkę” dnia następnego. Jak gdyby nigdy nic, Paweł wyciągnął mnie na spacer na Kopiec Krakusa. Nie ważne, że było już późno i zimno. Nie ważne, że kopiec usypany jest z gliny, która na skutek wcześniejszych opadów była bardzo rozmiękczona, przez co zapadaliśmy się po kostki (buty czyściłam przynajmniej godzinę…). Miało być romantycznie, więc to wszystko nie miało znaczenia. Paweł był niespokojny, jak nigdy zaczął snuć wspólne plany… Żałuję, że nie mamy nagrania z tej chwili, gdyż oboje w tej sytuacji zachowywaliśmy się przynajmniej dziwnie. Paweł był wyjątkowo zestresowany, a ja jakby nie dowierzałam, że to się dzieje naprawdę… Ostatecznie wróciliśmy do domu jeszcze bardziej zakochani, przemarznięci i upaćkani po kostki w błocie.

12-28 lutego: Wakacje na Kubie

Jednogłośnie stwierdzamy, że były to nasze wakacje życia! W wielu miejscach już byliśmy, jednak to, co przeżyliśmy i doświadczyliśmy na Kubie, było szalenie wyjątkowe, wspaniałe i nie do powtórzenia gdziekolwiek indziej! Tutaj też zrodził się pomysł spontanicznego ślubu, jednak kościół rzymsko-katolicki to nie Las Vegas i ilość formalności, jakie trzeba załatwić przed ślubem, zniszczyła nasze marzenie w zarodku. Niewątpliwie kiedyś tam powrócimy, oby na znacznie dłużej niż na dwa tygodnie. Do Polski wróciliśmy rozmarzeni z tysiącami zdjęć, wieloma filmikami. Archiwum naszych wpisów znajdziecie tutaj.

24 marca: Początek regularnego blogowania

Na ten dzień przypada pierwszy wpis z wyjazdu na Kubę i tym samym regularne dodawanie treści i wzbogacanie bloga o nasze kolejne przeżycia i przemyślenia.

1 kwiecień: Wielkanocne morsowanie w Częstochowie

Gościnnie wykąpaliśmy się w bajorku częstochowskim z życzliwą grupą Zmorsowani. Ekipa ma o tyle bogatą historię, że założycielami częstochowskiego klubu morsów byli biegacze z grupy Zabiegani. Hobby tworzy hobby.
Dzień do morsowania był idealny pogodowo, a zdjęć kilka znajdziecie tutaj.

28 kwietnia: Maraton Cracovia

Kto Pawła znał kilka lat temu, ten wie, że sportowca z niego nie było, a zawód informatyka wychodził dosłownie bokami… Ważył prawie 90 kg!!! Ale zawziął się, schudł do poziomu ~70 kg i tak oto pokonuje kolejne własne bariery i bije własne rekordy. Tegoroczny maraton Cracovii przebiegł bez problemu, jednocześnie osiągając najlepszy swój czas 04:08:20!

31 kwietnia – 3 maja: Majówka w Niemczech

Na dni kilka wybraliśmy się do niemieckiego parku rozrywki (pawłowy prezent od klienta). Gigantyczny zamknięty teren, lasy, świeże powietrze, baseny. Byliśmy, odpoczęliśmy, nie wrócimy tam, gdyż siedzenie w jednym miejscu nie należy do naszych ulubionych form spędzania wolnego czasu. Po drodze zahaczyliśmy o Berlin.

29 maja – 3 czerwca: Włochy i skok bungee

Do Włoch dolecieliśmy, na miejscu samochód wypożyczyliśmy i zjechaliśmy północną część kraju. Idealny wypoczynek dla osób aktywnych, chcących wykorzystać kilka dni wolnego. Tanio, niezależnie i przyjemnie. Jednak naszym głównym celem tej wyprawy był skok na bungee! Świetna pogoda, most wysokości 150m i gigantyczna porcja adrenaliny! Relacje z tej ekscytującej wyprawy znajdziecie tutaj.

2 czerwca: Pierwszy konkurs u Odjechanych

W związku z szybko rosnącym zainteresowaniem Odjechanymi zorganizowaliśmy konkurs. Archiwalne szczegóły znajdziecie u partnera konkursu gdziewyjechac.pl.

7 czerwca: Ślub cywilny

Pod koniec maja pomysł zrodzony na Kubie o nietypowym ślubie powrócił. Decyzja – Barcelona. Wszystkie formalności, typu kurs i poradnia przedmałżeńska, zapowiedzi i licencja kościelna, załatwiliśmy w trybie przyśpieszonym. Także ślub cywilny, który okazał się być konieczny (w przypadku ślubu kościelnego za granicą), skoro nie mieszkamy w miejscu, gdzie chcemy się pobrać. Po cichu, w piątkowe południe, jak gdyby nigdy nic, pojawiliśmy się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Krakowie, powtórzyliśmy przysięgę za sympatyczną urzędniczą “Świadomy praw i obowiązków…” i tak oto przed państwem, staliśmy się mężem i żoną.

15 – 16 czerwca: Weekendowy Kijów

W Kijowie spędziliśmy dwa dni głównie na spacerowaniu. Bardzo zadbane, czyste i przyjemne miasto, do którego chętnie jeszcze wrócimy. Więcej o Kijowie, który w wielu aspektach jest wierną kopią Moskwy, znajdziecie tutaj.

29 czerwca (28 czerwca – 1 lipca): Ślub w Barcelonie!

Nadszedł (nie)długo wyczekiwany dzień! Od zaręczyn do najważniejszej chwili w naszym wspólnym życiu, minęły niepełne 5 miesięcy. Wiele osób gratulowało nam tzw. “postawienia na swoim” i zorganizowania ślubu tak jak sobie to wymarzyliśmy. Czy postawiliśmy na swoim = sprzeciwiliśmy się woli najbliższych? My tego tak nie postrzegaliśmy i nie postrzegamy. Chcieliśmy, aby chwila ta była tylko naszą chwilą i aby móc skupić się na tym, co tylko dla nas było najważniejsze. Zdjęcia i opis przebiegu ślubu i “wesela” znajdziecie tutaj.

20 lipca: Samolotem ultralekkim

Coś, czego nigdy wcześniej nie przeżyliśmy – przelot za sterami samolotu! Mieliśmy okazję przelecieć się nad Rybnikiem siedząc obok pilota! Coś niesamowitego

21 lipca: Babia Góra

Niestety bardzo rzadko spacerujemy po polskich górach, jednak zmobilizowaliśmy się i z samego rana w niedzielę wybraliśmy się na Babią Górę. Niezbyt wyczynowo, ale jednak!

1 sierpnia: Wyniki beta HCG

Test z krwi prawdę powie… Jestem w ciąży!!! Dzika radość (bo przecież tego chcieliśmy), a później dziki niepokój. “Będzie dobrze”! Kilka dni później wizyta potwierdzająca u ginekologa. Przewidywany termin odcięcia pępowiny 11.04.2014

3 – 4 sierpnia: Święto Pstrąga

Do Złotego Potoku wybraliśmy się z myślą zjedzenia naprawdę świeżego pstrąga i nie przeliczyliśmy się. Było przepysznie! Imprezy, jakie mają miejsce w te dni, obejmują pokazy kulinarne znanych kucharzy, a także konkursy w gotowaniu.

14 – 18 sierpnia: Objazdowo po Słowacji

Na długi weekend obejmujący 15 sierpnia, z racji mojego średnio dobrego samopoczucia ciążowego, wybraliśmy północ Słowacji. Po kilku dniach dość leniwie spędzonych, stwierdziliśmy, że Słowacja jest bardzo atrakcyjnym krajem, do którego naprawdę warto wybrać się w wolnej chwili, choćby na jeden dzień. A tutaj słów kilka z naszego wypadu.

19 sierpnia: Wyzwanie! 1000 km w 100 dni

Ciąg dalszy szaleństw biegacza Pawła. Tym razem postanowił przebiec 1000 km w 100 dni. Bez względu na pogodę, zmęczenie, czy inne przeciwności. Codziennie zamierza biegać i już! Aż do osiągnięcia celu!

13 września: Nonoly

Paweł po godzinach lubi sobie czasem posiedzieć i poprogramować. Kolejny, po sudoku, serwis z grami logicznymi. Kto jeszcze nie widział, klika koniecznie w Nonoly!

15 września: Zoltan!

Zawsze w naszych rodzinnych planach przewijał się obraz z psem. Może tydzień minął od podjęcia ostatecznej decyzji o posiadaniu czworonoga do sprowadzenia psiaka do domu. Szybko się z nami polubił i zadomowił. Mimo, że często zachowuje się dość niezaradnie – uwielbiamy go ponad wszystko! Z cech charakterystycznych – nie szczeka i jest genialnym chlebotropicielem.

1 październik: 3 lata tugederem

Dokładnie 3 lata wstecz Paweł zaprosił mnie do siebie. Zaczęło się od standardowego wywiadu randkowego, skończyło na 3 butelkach wina i “ucieczce” wszystkich autobusów nocnych…

12 października: Rozpoczęcie sezonu morsowego…

… i pierwsza kąpiel ciążowa. Tak, można w ciąży morsować, pod warunkiem rozsądnego do zimnych kąpieli podejścia (dla wielu osób rozsądek to przeciwieństwo morsowania, jednak to oddzielna kwestia). Foto i krótka relacja z otwarcia sezonu tutaj.

14 października: Odjechany planer podróży

Poszerzamy horyzonty. Odjechani.com wzbogacają się o genialną ofertę wyznaczania trasy. Można rzucić okiem na wzmiankę blogową, jednak przede wszystkim warto przypomnieć sobie i skorzystać z wyszukiwarki klikając tutaj.

9 listopada: Odnowienie przysięgi małżeńskiej

W Barcelonie było tylko przy świadkach, w Krakowie przy najbliższej rodzinie. Świadomi faktu, że naszym najbliższym mogło być przykro, gdy sami wybraliśmy się na ślub, zorganizowaliśmy w Krakowie uroczystą mszę i kolację weselną. W obecności rodziców, rodzeństwa, dziadków i świadków, odnowiliśmy przysięgę małżeńską. Raz jeszcze przeżyliśmy tą wzniosłą chwilę…

17 listopada: “Piętnastka” bełchatowska

Na tydzień przed końcem wyzwania 1000 km w 100 dni, Paweł przebiega 15 km w Bełchatowie, bijąc jednocześnie aż 5 swoich rekordów! Podziwiać je można na endomondo.

23 listopada: Finał 1000 km – ostatni bieg

Po wielu bólach (brak dnia na regenerację organizmu przez 100 dni!) Paweł dotarł do mety! Podsumowanie tego wyczynu można znaleźć tutaj, zaś bieg na endomondo tutaj.

6 grudnia: Odjechani w All Inclusive

Odjechani po raz pierwszy zaistnieją na łamach magazynu podróżniczego i mają swoich aż 8 stron! Dziś magazyn został puszczony druku. W połowie stycznia zostanie opublikowany na stronie All Inclusive, zaś przedpremierowo niedługo zostanie opublikowany u nas na blogu!

22 grudnia: Wigilia Morsów

Uroczyście, miło i wzniośle, wigilijnie wykąpaliśmy się na Bagrach. Odśpiewaliśmy kolędę w wodzie, po czym przeszliśmy do części konsumpcyjnej. Każdy przyniósł, co mógł/był w stanie zrobić. Nie zabrało barszczu, pierogów, pasztecików, sałatek, przeróżnego ciasta i ciasteczek. Morsowo podzieliliśmy się opłatkiem. Krótko mówiąc – rodzinna atmosfera!

26 grudnia: 1111 fanów!

Nie spodziewaliśmy się, że w tym roku przekroczymy 1000 fanów, a już pękła magiczna liczba 1111 ! W związku z tym wspaniałym dla nas faktem, planujemy konkurs dla naszych wiernych fanów na 6.01.2014. Szczegóły niebawem!

27 grudnia – 1 styczeń: Toruń – Malbork – Gdynia

Sylwester i kilka wolnych dni postanowiliśmy spędzić bardzo spokojnie. Ciążowo nie jestem w stanie już tak śmigać, jak kilka miesięcy temu, stąd też decyzja o pozostaniu w Polce na sylwestra. Dwa dni w Toruniu i trzy dni nad morzem. Szkoda, że nie widzieliście Zoltana, który pierwszy raz był na plaży! Radość nieokiełznana, jak u dziecka, które właśnie dostało torbę słodyczy.

31 grudnia: Superlot!

Ostatnie większe szlify nad serwisem przypadły na ostatni dzień roku. Paweł w pocie czoła spędził dłuższą chwilę sylwestrową na kończeniu pracy nad serwisem. Na ten moment zdradzić mogę jedynie, że dla tych, którzy lubią podróżować, ale nie stać ich na drogie bilety lotnicze – szykuje się rewolucja w wyszukiwaniu tanich lotów! Super lotów!!! Póki co można polubić SUPERLOT na FB i wyczekiwać dnia premiery!

Życzymy Wam i sobie, aby 2014 był rokiem przełamywania barier, pokonywania własnych słabości oraz osiągania najbardziej niemożliwych celów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach: