Kraków znowu ma swoje wino!

7 listopada, w zabytkowych piwnicach hotelu Pod Różą w Krakowie, odbyła się prezentacja pierwszego od wielu dziesięcioleci polskiego Wina Świętomarcińskiego. Premiera połączona była z degustacją oraz poczęstunkiem w wigilię ogólnopolskiej akcji Slow Food „Gęsina na Świętego Marcina”. Młodym winem ze Srebrnej Góry świętowany był koniec zbiorów oraz dzień św. Marcina, patrona winiarzy. Dzięki uprzejmości właścicieli winnicy Srebrna Góra uczestniczyliśmy w tym wydarzeniu.

Wina ze Srebrnej Góry kosztujemy (w zasadzie kosztuję tylko ja – Odjechana z sukcesem wbiegła w 20 tydzień ciąży) od kilku tygodni. Polecam szczególnie Pinot Noir, ale i Wino Świętomarcińskie przypadło mi do gustu.

Tradycja picia młodego wina od 11 listopada do Świąt Bożego Narodzenia liczy wiele stuleci. Związaną jest z postacią św. Marcina – przedstawianego w ikonografii jako rycerza na koniu, oddającego płaszcz żebrakowi – uważanego miedzy innymi za patrona winogrodników i winiarzy oraz opiekuna bydła, ptaków, przede wszystkim gęsi.

Św. Marcin z Tours, był rzymskim legionistą żyjącym w drugiej połowie IV wieku n.e. Nawrócony Marcin został pustelnikiem, potem założył najstarszy w Galii klasztor, a w 371 r. został biskupem Tours. Mniej więcej w tym samym czasie dowódcy rzymskich legionów zaczęli zakładać na terenach dzisiejszej Francji pierwsze winnice a winogrodnicy oddawać cześć św. Marcinowi. W średniowieczu kult św. Marcina i świetomarcińskie zwyczaje rozprzestrzeniły się najpierw w Niemczech a potem w innych krajach Europy. Zwyczajowo w dzień jego święta –11 listopada – po raz pierwszy raczono się młodym winem z bieżącego rocznika. O tej porze bowiem wino zwykle kończy już fermentację i klaruje się. Wtedy też nadchodził czas daniny składanej przez chłopów. Jej istotnym elementem były gęsi, właśnie wtedy najtłustsze i najsmaczniejsze. Na świętego Marcina bez umiaru objadano się gęsiną – była to ostatnia okazja by przed adwentem najeść się do syta.

Zwyczaj picia wina Świetomarcińskiego był szczególnie silny w Europie środkowej i dawnych krajach habsburskich, gdzie przepisy prawne zezwalały właśnie w tym dniu rozpocząć sprzedaż młodego wina. Dzisiaj również podaje się tam młode, tegoroczne wina, tradycyjnie do świętomarcińskiej kolacji z pieczoną gęsią. Owe lokalne, ludowe zwyczaje kontynuują obecnie producenci wina w Austrii, Czechach, Słowacji i na Węgrzech a teraz także i w Polsce, którzy butelkują specjalne partie młodego
„świętomarcińskiego wina”. Jest to swoista odpowiedź tych regionów na francuskie beaujolais nouveau i włoskie novello.

Wina ze Srebrnej Góry można kupić w serwisie WINA.pl – warto się spieszyć, zapasy szybko znikają.

WSG swmarcin_ostateczna-czerwone

WSG swmarcin_ostateczna-białe

PS. Winnica Srebrna Góra i serwis WINA.pl nie są sponsorami niniejszego wpisu – pierwsza firma produkuje wyborne wina, druga jest ich wyłącznym dystrybutorem :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o komentarzach: